|
Sprawdzone smaczne przepisy kulinarne. Wszystko udokumentowane zdjęciami. Udane podróże, ciekawa książka, niesamowity film.
Archiwum
Zakładki:
Często zaglądam:
Tagi
|
wtorek, 03 kwietnia 2012
Jak to dobrze, że zła, niedobra i nieziemsko chłodna zima wreszcie za nami. Co więcej przed nami wspaniały okres a mianowicie Święta Wielkanocne. Trzeba przyznać, że te dni to prawdziwy raj dla łasuchów i smakoszy potraw wielkanocnych orz wypieków. Trzeba przyznać, że ciasta na Wielkanoc charakteryzują się wyjątkową różnorodnością, znaleźć w nich bowiem można najróżniejsze mazurki, babki oraz puszyste serniki. ![]() Z całą pewnością każdy nawet najbardziej wysublimowany gust znajdzie w nich coś dla siebie. W moim rodzinnym domu nie piecze się mazurków gdyż nikt ich nie lubi ale z kolei nikt nie wyobraża sobie tych świąt bez wspaniałej pachnącej drożdżami babki wielkanocnej. Ozdabia się ja pięknie, nie tylko jadalnymi ozdobami dostępnymi na polkach sklepowych ale także świeżymi gałązkami, które symbolizują budzenie się do życia. Bardzo lubię święta Wielkiej Nocy.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Spędzanie czasu przed telewizorem nie
jest z pewnością najlepszą metodą spędzania wolnego czasu, ale
czasami może z tego wyniknąć coś naprawdę dobrego. Może się
bowiem okazać, że nie tylko bzdurnych informacji możemy się tam
dowiedzieć, ale również i wiadomości, które odmienią nie tyle
może nasze życie, co bardziej nieco, naszą kuchnię. Okazuje się,
że można bowiem w programach typu Ewa gotuje czy Kuchenne
rewolucje poznać nie tylko metody gotowania, które wydadzą się
zupełnie odmienne od tych, jakie znamy, ale również i takie, które
udoskonalą nasze gotowanie i sprawią, że znajdziemy dla siebie
zupełnie nowe smaki. A że inspirować można się niemal wszystkim, to wiadome i bez programów. Cóż nam zatem pozostaje jeśli nie to, że powinniśmy jednak czasem naszą wyobraźnię wysilić i zmienić sposób myślenia o nowych rzeczach, że są one zawsze złe. Nowości kulinarne mogą być wyjątkowo inspirujące dlatego warto nie tylko oglądać tych, co gotują zawodowo, ale również i tych, co gotują amatorsko, ale za to z wielkim sercem. Przykładem na to mogą być chociażby Ugotowani przepisy czy program kulinarny Roberta Makłowicza, który przecież nie jest zawodowym kucharzem, a mimo to potrafi tak gotować, by nam się chciało nie tylko to oglądać, ale również i smakować tego, co on tam upichcił w swoich garnkach poukładanych gdzie bądź na całym niemal świecie i w każdym chyba jego zakątku, gdzie Europejczyków na lekarstwo albo niemal wcale. Albo nawet jeszcze dużo nas tam mniej, moi drodzy i wcale nie będzie wiele, a Makłowicz tam właśnie był.
środa, 11 stycznia 2012
Wiele wątpliwości i wiele pytań. Co podać na danie główne, a co podać na przystawkę? Co zrobić, jeśli chcemy aby nasze dania zrobiły wrażenie? Przede wszystkim trzeba się zacząć bawić jedzeniem i bawić gotowaniem. Nie traktować z nabożnym stosunkiem żadnego z dań, bowiem może się okazać że ono nas po prostu nie będzie traktować poważnie. Czy kiedy w Tłusty Czwartek piecze się faworki bądź pączki, bo przepis na pączki wpadł nam w ręce nie musimy trzymać się tak skrupulatnie tego, co jest napisane w recepturze, ale wykazać się jakąś małą, ale za to być może, daleko idącą wyobraźnią i trzymając się poniekąd zasad, również umieć z nich w porę zrezygnować.
Również nie wiedząc, co robić, można zastanowić się nad propozycją innych potraw i deserów, takich jak faworki czy chrusty, które nie tylko są nietrudne do wykonania, ale również z punktu widzenia wyglądu, mogą robić całkiem niezłe wrażenie na osobach, które po nie sięgną, zwłaszcza, kiedy będą one zrobione przez nas samych, a nie kupione w jakimś sklepie czy cukierni. W takiej sytuacji, możemy się poszczycić tym, że umiemy działać, umiemy gotować i wszystko, co chcemy sobą zaprezentować jest właśnie takie, czyli smaczne i naprawdę interesujące dla osób, które będą czegoś kosztować. Wtedy można spokojnie rzec, że u nas tłusty czwartek jest praktycznie każdego dnia, a nie tylko i wyłącznie przez Popielcem. A to zawsze dobrze się sprzedaje nie tylko rodzinie, ale również wszelkim przyjaciołom, dla których jedzenie znacznie wykracza poza zupkę chińską prosto z Radomia.
piątek, 02 grudnia 2011
co prawda sezon na fasolkę szparagową minął, dlatego można użyć zwykłej fasolki i zrobić super pożywne i szybkie danie. Mam na myśli fasolkę po bretońsku. Składniki: 1) 3 puszki fasoli, 2) mały przecier pomidorowy, 3) 1 cebula, 4) 25 dag wędzonego boczku, 5) 1 pętko chudej kiełbasy, 6) 2 łyżki oleju, 7) 1 kostka bulionowa (drobiowa), 8) sól, czarny mielony pieprz, majeranek, 9) 2 łyżeczki mąki pszennej. ![]() Czas przygotowania: 30 min Wzorowałam się na recepturze: fasolka po bretońsku, który lekko zmodyfikowałam na własne potrzeby. Sposób przygotowania: Na patelni rozgrzać tłuszcz, dorzucić pokrojony w kostkę boczek i kiełbaskę. Podsmażyć na dużym ogniu ok. 10 min, po czym wrzucić pokrojoną w kosteczkę cebulkę. Do garnka wsypać fasolę. Kiedy się zagrzeje dorzucić podsmażony boczek z kiełbasą i cebulą starając się, aby tłuszcz z patelni nie przedostał się do garnka. Pozostawić na ogniu przez około 10 min, od czasu do czasu mieszając. Dodać do smaku koncentrat pomidorowy oraz kostkę bulionową. Mąkę wymieszać z odrobiną zimnej wody i szczyptą soli tak, aby nie było grudek. Tak przygotowany roztwór powoli wlewać do garnka z fasolą, cały czas mieszając. Doprowadzić do wrzenia. Przyprawić pieprzem i majerankiem i gotować jeszcze kilka minut cały czas delikatnie mieszając. Uwagi: Można podawać z pieczywem lub ziemniakami z koperkiem.
poniedziałek, 07 listopada 2011
Moja siostra jest wielką fanka kuchni włoskiej a ponieważ dzisiaj są jej urodziny, w ramach prezentu postanowiłam zrobić jej pyszną pizzę. Wiem, że to najlepszy upominek jaki może dziś dostać i z którego najbardziej się uciszy bo jest niezłym łakomczuchem! Ponieważ zależy mi na odpowiednim efekcie długo wybieram przepis na pizzę, kieruję się oczywiście pozytywnymi komentarzami. Potrzebne mi będzie zatem mąka pszenna (dobra jakościowo), drożdże (świeże) oraz letnia woda i oczywiście dodatki. Niektórzy twierdzą, że diabeł a więc inaczej sedno pizzy tkwi w dodatkach. ja jednak uważam, że chyba najważniejsze jest ciasto a dodatki mogą być standardowe - ser, pieczarki i salami. To w zupełności powinno wystarczyć. Siostra wraca z pracy o 15-stej i do tej pory muszę się ze wszystkim wyrobić. Na pewno nie omieszkam podzielić się z Wami owocami mojej pracy. Mam nadzieję, ze pizza wyjdzie pyszna! ![]() Przepis na pizze 3 szklanki mąki 25 dag drożdży łyżeczka cukru szklanka ciepłej wody łyżeczka soli 6 łyżek oliwy sos: koncentrat pomidorowy-2 łyżki keczup- 2 łyżki dodatki: 30 dag ser mozzarella 0,5 kg pieczarki 20 dag salami w plastrach Z wody, drożdży, cukru i łyżki maki robimy rozczyn, który odstawiamy w ciepłe miejsce, gdy ruszy dodajmy pozostałe składniki, wyrabiamy ciasto i ponownie odstawiamy - na jakieś 30 minut. Pieczarki obieramy, cebule tak samo, pieczarki kroimy w plastry a cebulę w dużą kostkę. Na łyżce oleju przesmażamy pieczarki i cebulę. Ciasto wałkujemy, smarujemy wierzch koncentratem wymieszanym z keczupem. Na to kładziemy pieczarki, na to salami a na nie ser. Pieczemy 30minut w 180 stopniach w termoobiegu.
czwartek, 03 listopada 2011
Od jakiegoś czasu nieustannie wertowałam przepisy na sałatki szukając nowych inspiracji. Sałatki robię bardzo często ponieważ idą w moim domu jak woda. Lubimy takie rozwiązanie zarówno na śniadanie jak i kolację. Jednak przyznam, że dotychczasowe przepisy nieco mi się już przejadły i znudziły dlatego postanowiłam poszukać w tej kwestii nowego smaku. ![]() Tak oto któregoś pięknego dzionka natknęłam się na forum gdzie dziewczyny polecały między sobą przepisy na sałatki z zupek chińskich. Przyznam, że bardzo mnie to zaintrygowało gdyż do tej pory zupka chińska kojarzyła mi się jedynie z biwakiem ( jadam ją wówczas w ilościach niestandardowych). Poszperałam w internecie no i wpadłam. Sałatka z zupek chińskich okazała się strzałem w dziesiątkę! Co więcej jest też bardzo szybka do wykonania, wystarczy zalać makaron, poczekać aż spęcznieje, odcedzić dodać kapary i pokrojoną wędlinę i majonez. Doprawić. Mówię Wam - pyszna sałatka na jesienne dni!!!
poniedziałek, 24 października 2011
Od jakiegoś czasu miałam wielką chęć na dawno nie robioną rybę po grecku. Ponieważ jakby nie patrzeć do Świąt Bożego Narodzenia zostało jeszcze trochę czasu postanowiłam zaspokoić swoje zachcianki już dziś. W tym celu kupiłam w sklepie rybnym pyszne filety z dorsza - oczywiście mrożone gdyż tylko takie są wg mnie pewne jeśli chodzi o świeżość! Tak więc dorsz pięknie mi się rozmraża a ja szukam przepisu na rybę! Przyznam, ze skusiła mnie ryba po grecku, może troszkę banalnie ale przepis jest sprawdzony a ja za tak przyrządzoną rybą wprost przepadam. ![]() Tak się składa, że mam w domu wszystkie potrzebne produkty a więc włoszczyznę i przecier pomidorowy. Gdy tylko mój dorsz się rozmrozi oprószam go solą, skrapiam sokiem z cytryny i wrzucam go na patelnię. W oddzielnym naczyniu przesmażam i duszę warzywka - co kto lubi - marchewka, pietruszka i seler starkowane na grubych oczkach. Na koniec rybę łączę z warzywami i doprawiam do smaku. Jest pyszna !
środa, 14 września 2011
Placuszki ziemniaczane jako najprostsza potrawa na obiad, która posmakuje każdemu jest często wykonywana w moim rodzinnym domu. Sztuki ich przyrządzania uczyła mnie moja mama. Doskonale wiemy, że placki z młodych ziemniaków nie są tak dobre jak z zeszłorocznych. Znam jednak sprawdzony przepis na placki ziemniaczane z tegorocznych ziemniaków. Sekret tkwi w ilości dodanej mąki ziemniaczanej. Młode ziemniaki są bardzo wodniste i dlatego niedoświadczone osoby robiąc je korzystają z uniwersalnego przepisu, który sprawdza się jedynie ze starymi ziemniakami. Składniki na domowe placki ziemniaczane każdy z nas zna, więc miałam ich nie przytaczać, ale niech będzie. Przypomnę tylko aby dodać o 1 - 2 łyżki mąki więcej niż w Waszym standardowym przepisie.
W efekcie usmażycie pyszne placki, które można wykonywać także z tarowanym żółtym serem. Niektórzy posypują placki cukrem, ja jedynek preferuję tradycyjną śmietanę - lub jak kto woli dietetyczny jogurt naturalny. Powodzenia w smażeniu pysznych placków z młodych ziemniaków!!!
piątek, 09 września 2011
Wczoraj na obiad zrobiłam pyszne racuchy z jabłkami. Sezon jabłkowy w pełni więc nie ma problemu z produktami. W zasadzie wszystkie racuchy są smaczne bo składają się z takiej samej listy składników:
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Nalewka to obok wina najlepszy sposób na zachowanie i zakonserwowanie smaku owoców :). Nalewka z malin pita z umiarem pomaga zwalczać zimowe przeziębienie i poprawia nastrój. Standardowy przepis na nalewkę z malin składa się z kilograma owoców oraz po pół litra spirytusu i pół litra wódki. Do tego kilogram cukru, który ma za zadanie wyciągnąć sok z owocu oraz zagęstnik i dosłodzić nasz trunek malinowy. Wszystkie składniki wsypujemy do dużego słoja, zakręcamy i mieszamy. Odkładamy w ciemne miejsce na około pół roku. Po tym czasie nasza nalewka z malin będzie miała cudowny smak. Zapomniałabym o najważniejszym, a mianowicie że przed zabutelkowaniem musimy zawartość słoja przecedzić przez gazę. Dzięki temu nasza nalewka będzie klarowna i czysta od pozostałości owoców malin. Polecam każdemu zrobić taką nalewkę i zimą delektować się jej aromatem. |