Kategorie: Wszystkie | O mnie | Przepisy kulinarne
RSS
środa, 27 lipca 2011
Siedzę tak spoglądam za okno i ciągle pada. W taką pogodę brakuje natchnienia na obiadowe przepisy. Postanowiłam , że na dzisiejszy obiad przyrządzę tradycyjny kotlet schabowy do tego młode ziemniaczki posypane koprem. Nie zabraknie także zsiadłego mleka - czy jak kto woli kefiru :-).
Na sałatkę mam przygotowaną mizerię z zeszłej zimy. Doskonale nadaje się do obiadu. Dodatkowo muszę zjeść zeszłoroczne zapasy, by było miejsce na tegoroczne przetwory i konfitury :-) Skorzystałam z przepisu mizeria z ogórków , który okazał się wyśmienity. Ogórki są przepyszne. W tym roku pogoda na ogórki dopisała, więc z pewnością zrobię nową mizerię. Jak znajdę trochę czasu to przyrządzę sałatkę z ogórków, która jest nieodzownym daniem na moim zimowym stole. Na deser będzie kompot z jabłek, co prawda papierówek - ale jest równie pyszny :-)
wtorek, 26 lipca 2011
Wszystkie tradycyjne sposoby na nalewki z wiśni mają zazwyczaj receptury dotyczące cukru, jednak moim zdaniem bardzo dobrym wyjściem byłaby zamiana g na miód, ponieważ nada on napojowi dużo lepszego i bardziej charakterystycznego smaku.
Tak właśnie zrobiła moja teściowa. Nalewka z wiśni zrobiona była w sposób konwencjonalny, czyli zalane alkoholem wiśnie odstawione na jakiś czas później odsączone i rozlane do butelek, jednak właśnie zamiast cukru dodany został miód.
Podstawowym aspektem jest wybór odpowiedniego gatunku miodu, ponieważ najlepszy do tego rodzaju rzeczy jest miód akacjowy. Z własnego doświadczenia smakowego wiem, ze na przykład miód akacjowy bardzo psuje smak nalewki wiśniowej.
 
Osoby lubiące nietypowe smaki tego rodzaju alkoholów mogą dodać do niej również kilka pokrojonych i niedojrzałych orzechów włoskich, które dobrze połączone z miodem tworzą niepowtarzalna kompozycję smakową. Polecam także spróbować innych owoców nalewka z malin jest również pyszna chociaż mniej klarowna.
Podchodzić do tematu bardzo ogólnie można zauważyć, że nalewki robione są z najbardziej nietypowych składników, jednak moim zdaniem im bardziej udziwniona tym lepsza. Dobrze jest czasem poznać nowe, inne smaki. Podobno bardzo dobre są również nalewki z pędów sosny, jednak szczerze powiedziawszy nigdy nie próbowałam tego rodzaju napoju.
09:55, przepisy4u
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 lipca 2011
Sezon na owoce w pełni, do tego dochodzą warzywa. Roboty z tym co niemiara. W weekend odpoczywałam ale dziś od samego rana poświęciłam się kucharzeniu. Wreszcie zmusiłam się do zebrania agrestu i zrobiłam z niego mój ulubiony dżem z agrestu dobrym, sprawdzonym sposobem:
Składniki:
- 1 kg truskawek
- 50 dkg agrestu
- 70 dkg cukru
- 200 ml wody
Sposób przygotowania:
Oczyszczony i umyty agrest dodaje do naczynia, wlewam wodę. Gotuje pod przykryciem aż do rozgotowania i przecieram przez sito, można zmiksować. Umyte truskawki odszczypułkuję, zasypuję cukrem i ogrzewam powoli do wrzenia. Po krótkim gotowaniu dodaję przecier z agrestu i gotuję do właściwej gęstości, odparowując wodę.
Gorący dżem wkładam do wyparzonych słoików i zakręcam, a słoiki ustawiam wieczkiem w dół. Pyszny dżem gotowy:-)

13:26, przepisy4u
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 lipca 2011
Kotlety mielone to jedno z najbardziej popularnych dań w Polsce (oczywiście poza schabowymi), jednak nie da się ukryć, że bardzo trudno dobrać wszystkie odpowiednie składniki tak żeby mięsko było idealne. Jest to bardzo trudne, ponieważ (jak na przykład w moim przypadku) próbowanie nie wchodzi w grę. Nie zjadłabym surowego mięsa, ale dzięki Bogu moja mama czasem mnie w tym wyręcza.

A teraz kilka ciekawostek, co do kotletów mielonych. Po pierwsze nigdy nie powinno się moczyć pieczywa w wodzie. Ten błąd popełnia bardzo wiele gospodyń domowych. Lepszym składnikiem będzie mleko, które nada kotletom subtelniejszego smaku. Moje kotlety mielone z tego przepisu są idealne w smaku :-)). Kolejną sprawą jest wybór odpowiedniego rodzaju pieczywa. Według mnie najodpowiedniejsze są kajzerki. Dzięki nim kotlety są bardziej pulchne i delikatniejsze.

Tak z innej beczki ostatnio próbowałam u koleżanki kotletów mielonych w panierce z sera żółtego i były naprawdę bardzo dobre. Na początku nie byłam zbyt pewna ich smaku, ale okazało się, że są świetne.
Ja zazwyczaj panieruje mięso w bułce tartej bez użycia jaja, bo jest wystarczająco klejące, ale jeśli chcielibyście zrobić je w serowej panierce trzeba roztrzepać jajko. Dodać sól i pieprz. Nie zaszkodzi również troszkę ostrej papryki a następnie zmieszać utarty ser z bułka tartą i panierować. Można zostawić kilka gram sera do dekoracji.
Nie ma, co się obawiać o przyklejanie sera do patelni lub innych tego typu nieprzyjemności. Co prawda ser na początku powinien lekko przywierać, ale tylko przy rozpuszczaniu. Później ładnie się zarumieni i lekko stwardnieje.
Innymi równie ciekawymi i wartymi wypróbowania panierkami do kotletów mielonych są różnego rodzaju orzech, ziarna słonecznika, płatki migdałowe, kukurydziane bądź sezam. Oczywiście najpierw moczymy kotlety w jajku a następnie w którymś z tych składników. Oczywiście można zrobić też mieszankę.

13:23, przepisy4u
Link Dodaj komentarz »