Kategorie: Wszystkie | O mnie | Przepisy kulinarne
RSS
poniedziałek, 30 maja 2011
Eksperymentów z gotowaniem ciąg dalszy. Dziś padło na zupę gulaszową. Przepyszne zupa gulaszowa zalet ma kilka ale jedna zaważyła by ją ugotować. Jest syta i bardzo gęsta a co za tym idzie - nie wymaga drugiego dania. Poza tym należy - jak każda zupa - od dań jednogarnkowych, oznacza to w konsekwencji, że robimy siup wszystko do gara a sami mamy czas dla siebie (nie wyłączając faktu, ze jednak od czasu do czasu należy zajrzeć do naszej zupinki).

Tak więc ja w tym czasie czytałam książkę a na gazie wesoło pyrkała ta niezwykła w smaku potrawa. Każda węgierska zupa gulaszowa lubi paprykę - z wzajemnością, dlatego nie radze jej żałować. Za równo tej  w proszku jak i tej świeżej. Oczywiście tą ostatnią dajemy właściwie pod koniec gotowania, inaczej za bardzo się rozgotuje, nie pozostawiając po sobie śladu. Dla tych którzy zapomnieli o tym wynalazku, przypominam i polecam - zupa gulaszowa jest pyszna :-).
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Nie ma nic lepszego niż zapach wielkanocnej babki unoszący się w domu.
Właściwie babkę upiekłam już w ten weekend ale była to raczej próba
generalna przed Wielką Sobotą kiedy tak owa babka pojawi się jako gość
honorowy na wielkanocnym stole :-).


Ze wszystkich przepisów na wielkanocne wypieki ta babka wielkanocna
jest naprawdę bardzo prosta i smaczna. Ciasto w smaku i konsystencji nieco
podobne do babki piaskowej a to właśnie tą najbardziej lubię.
Polecam wszystkim tym, którzy w ferworze zajęć (których nie jest mało
przygotowaniu Wielkanocy) nie mają czasu na wymyślne przepisy. Polecam
też z innego względu – babka jest przepyszna i zniknęła z talerza w
ciągu jednego dnia.
Na Święta planuję pięknie udekorować ją kolorowymi lukrami oraz
żywymi gałązkami które wkładam do środka. W ten sposób przystrojona
reprezentuje się niezwykle świątecznie i wiosennie…
11:57, przepisy4u
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
O tej porze roku smak ziemniaka pozostawia wiele do życzenia. Dlatego zapragnęłam go zmienić a przede wszystkim - ulepszyć. Szukałam i szukałam a jak mówią: kto szuka ten i znajduje :-). I oto są - pyszne, rozpływające się w ustach kuleczki ziemniaczane.
Zalety można by wymieniać godzinami : są mięciutkie, pasują do każdego mięsa a wcinać je można nawet bez nich, po prostu z samą surówką. Są lepsze - przynajmniej dla mnie - niż frytki kupione w sklepie.



Ziemniaczane kuleczki możemy też robić wówczas gdy zostaną nam z poprzedniego dnia 
ugotowane ziemniaki. Nie są one zbyt smaczne po odgrzaniu w mikrofali a takie kuleczki
mrr... rozpływają się w ustach.
wtorek, 05 października 2010
Uwielbiam brokuła. Bardzo często używam nieboraka do dań mięsnych zamiast porcji bomby węglowodanowej jakim jest jego warzywny kumpel ziemniak. Tym razem zrobiłam zapiekankę.. Brokuł i kalafior pod beszamel z dodatkiem serów rokpol i mozzarella. Wyszło pysznie i ...kolorowo :)
niedziela, 19 września 2010
Sama osobiście - jak większość kobiet - staram się liczyć kalorie, bardzo często wzoruję się w moich przepisach na diecie Dukana, natomiast bliskich uszczęśliwiam moimi troszkę mniej dietetycznymi "wytworami". Było już ciasto Shrek - czas na Fionę..:-)
Witam na moim blogu w którym przede wszystkim będę się starała podzielić przepisami które od wielu wielu lat są w moim domu i towarzyszą wiernie jego mieszkańcom w codziennym życiu. Życiu w którym smak i zapach stanowi istotną część, niezależnie od mijającego czasu i zmieniającej się mody. Wszystko dookoła nabrało niesamowitego tępa, a mimo to, coraz częściej i śmielej wracamy właśnie do tych prawd - tak, kulinarnych także - które przed laty, wyznawały nasz babcie - bo to właśnie w tym co spożywamy na co dzień często ukryta jest tajemnica tego co dziś najistotniejsze - zdrowia a kto wie, można nawet i długowieczności :) Tylko trzeba umieć tą tajemnicę odnaleźć...
1 , 2 , 3